|
|
W klasie trzeciej od stycznia znów co miesiąc zamienialiśmy się w małych naukowców.
Nowy semestr zaczęliśmy z... pędem! Nasz balon – nadmuchany własnymi siłami i wypuszczony – pokazał, co to znaczy „dać gazu”! Emocje były jak na meczu, tylko zamiast piłki – goniliśmy balon!
Potem przyszła pora na szpiegowskie klimaty. Pisaliśmy do siebie tajemnicze wiadomości sokiem z cytryny, a potem z wypiekami na twarzy podgrzewaliśmy kartki nad ogniem, czekając na ukryty napis. W marcu przyszła pora na eksperyment dwupłatowiec – czyli mieszanie miodu, wody i oleju. W kolejnych doświadczeniach wzięliśmy do ręki plastikową łyżeczkę, wełnianą skarpetę i zaczęliśmy tarcie. Efekt? Skaczący ryż i pieprz! Trochę jak tańczące ziarenka, trochę jak czary – a tak naprawdę fizyka w czystej postaci.
Na koniec, w czerwcu, poczuliśmy się jak prawdziwi detektywi. Dzięki ołówkowi i taśmie klejącej zdejmowaliśmy odciski palców, rozmawiając przy tym o tym, że każdy z nas zostawia po sobie ślad – nie tylko w klasie, ale też w nauce!