• 5
  • 4
  • 2
  • 3
  • 1
  • 6
  • 7
  • 8
  • 8
     
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Spotkanie z sędzią Anną Marią Wesołowską

Spotkanie z sędzią Anną Marią Wesołowską

12 stycznia uczniowie klas V-VII uczestniczyli w spotkaniu z sędzią Anną Marią Wesołowską. Tematem spotkania była odpowiedzialność osób nieletnich w świetle obowiązujących ustaw, rola szkoły i rodziny w budowaniu bezpiecznego otoczenia...

Więcej...

Zbiórka "Dla Olusia"

Zbiórka "Dla Olusia"

Kochani Uczniowie, Rodzice, Pracownicy szkoły! Kolejny raz pokazaliśmy, że razem możemy zdziałać dużo więcej niż w pojedynkę.

Więcej...

Lekcje gotowania

Lekcje gotowania

9 grudnia na zajęciach koła czytelniczo-turystycznego uczennice przygotowywały potrawy turystyczno-świąteczne. Dzieci uczyły się czytania przepisów kulinarnych, organizacji pracy, nakrywania stołu i oczywiście przyrządzania samych potraw.

Więcej...

Nagrody w konkursach

Nagrody w konkursach

6 grudnia uczniowie klasy IIa i IIb uczestniczyli w wyjściu do kina "Sokół", gdzie odbyło się finałowe rozstrzygnięcie XV edycji międzyszkolnego konkursu plastycznego „Mikołaj moich marzeń". Uczeń kl.IIa – Adrian Groszkowski...

Więcej...

„Mikołajki na sportowo”

„Mikołajki na sportowo”

6 grudnia to jeden z magicznych, grudniowych dni… Mimo zimna za oknami, ten miesiąc kojarzy się z ciepłem i serdecznością. W naszej szkole dzień ten obchodziliśmy wyjątkowo.

Więcej...

Uczniowie klas 4-8 uczestniczyli w zajęc…

Uczniowie klas 4-8 uczestniczyli w zajęciach nt. lektury "Ania z Zielonego Wzgórza"

W dniach 21-25 listopada uczniowie klas 4-8 uczestniczyli w zajęciach nt. lektury "Ania z Zielonego Wzgórza", przeprowadzonych przez Wypożyczalnię i Czytelnię dla Dzieci i Młodzieży Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Więcej...

Starogardzki Quest Staromiejski

Starogardzki Quest Staromiejski

24 listopada uczniowie naszej szkoły uczestniczyli w akcji Starogardzki Quest Staromiejski , w którym poprzez edukacyjną grę terenową poznali historię naszego miasta.

Więcej...

I Miejsce Moniki Warembier z kl. IIb w konkursie literackim

  Piękny plakat przygotowany przez organizatorów konkursu zachęcał dzieci i młodzież do wypróbowania swoich umiejętności pisarskich. Monika Warembier, uczennica klasy II b naszej szkoły, bez wahania postanowiła pokazać światu swój literacki talent. Jej pomysł i bogata wyobraźnia sprawiły, że powstała piękna bajka o Grodzisku Owidz i jego czworonożnych mieszkańcach. Trud Moniki został doceniony -  zajęła  I miejsce w kategorii indywidualnej. Może to jest jej  pierwszy krok do sławy!

 

Zapraszamy do przeczytania nagrodzonej bajki:

 
   Dawno, dawno temu nad grodziskiem Owidz rozpościerała się ciemna, tajemnicza Noc Świętojańska. Ciotka Matylda, stara koza strażniczka magicznej księgi, siedziała na progu chaty. U jej stóp w wiklinowym koszyku spały dwie malutkie mięciutkie kuleczki. Kotek czarny -Nieśmiałek i kotek z krawatem też czarny-Śmiałek. Za plecami Matyldy kryła się nieufna młoda kózka Madzia. Ciszę i spokój  przerwała głośna muzyka i rozmowy ludzi, którzy ruszyli na poszukiwanie kwiatu paproci. Madzia przestraszyła się bardzo i wtedy niechcący wcisnęła przycisk, który przenosił zwierzęta zebrane    wokół księgi do innego świata. I wtedy zaczęła się ich przygoda. 

  Matylda, Madzia, Śmiałek i Nieśmiałek przenieśli się do krainy o nazwie Cukrolandia, w której drzewa były zrobione z lasek cukrowych, trawa z waty cukrowej, a kwiaty z lizaków. Oczywiście było też trochę normalnych roślin.

- No i pięknie Madzia! Gdzieś ty nas przeniosła?!-powiedziała Matylda.

- Ja!? To ty jesteś strażniczką!

- A no tak, przepraszam.

- Dobra,nie kłóćmy się  lepiej...w nogi!!!Wielki lód nas goni!!!- wykrzyczał Śmiałek.

- Cześć lód, jestem Matylda, a ty jak się nazywasz?

- Mam na imię Lodzik, ale znajomi mówią mi Lodzio.  Szukam przyjaciół, nie chciałem was przestraszyć.

- Nic się nie stało.

- Pobawicie się ze mną?

- Jasne!- powiedzieli wszyscy chórem. Pobawmy się w berka.

- Dobra! Lodzio znasz   wielkiego  cuksa?

- Tak. A co?

- Bo on akurat się do nas przytula.

- Cuksio! Buenos dijas amigo! To mój przyjaciel z Cukrolandii północnej.

- A może pośpiewamy?

- Hmm...Ok. Ale  zaśpiewam z tobą Lodziku hymn Cukrolandii.

 (pół godziny później)

- Ale macie ładny hymn - powiedział Nieśmiałek.

- No -potwierdzili Śmiałek i Madzia.

- A może teraz my coś zaśpiewamy?- zapytała Matylda. Tylko co możemy zaśpiewać?

- Może coś wymyślimy?- zaproponowała Madzia. O już wiem przemienimy słowa z królewny Śnieżki. Na przykład. Hej ho hej ho do cukru by się szło. Tam gdzie wielkie cuksy i lody...

- Mniam lody...-szepnął Nieśmiałek. I od razu pomyślał o swoim paniu, że pewnie go szuka i zastanawia się czy nic mu nie jest.

Śmiałek go pocieszył i powiedział, że zaraz Lodzik z Cuksikiem nauczą ich jak się piecze tort. Nieśmiałek od razu się uśmiechnął i pobiegł razem z Śmiałkiem i Madzią.

- Wszyscy już są?- zapytali Lodzik i Cuksio. To zaczynamy. Przygotujcie mąkę jajka, mleko i drożdże. Do miski wlewacie jajka i mleko...

(godzinę później)

-Wyjmijcie ciasto z piekarnika.-rzekł Cuksio.

-I pozostaje jeszcze ozdobić nasze ciastka- ogłosił Lodzik. Ozdobione! To teraz Madziu, Śmiałku, Nieśmiałku i Matyldo wy coś wymyślcie.

- Nauczymy was jak się buduje łuk- powiedział Śmiałek. Przygotujcie giętki patyk, jakieś futerko, klej  i sznurek.

- A można wziąć długi giętki żelek i watę cukrową?-zapytał Lodzik.

- Tak. futerko przyklejcie do patyka, lekko go zegnijcie i przywiążcie sznurek. Macie łuk.

- To co teraz zrobimy?- spytał się Śmiałek.

- Może pójdziemy na spacer?- zapytała Madzia. Ale  tam gdzie są normalne rośliny.-powiedziała Matylda.

Lodzik zaprowadził Madzię, Śmiałka, Matyldę i Nieśmiałka na zieloną łąkę. Madzia sobie poskubała trawkę i zobaczyła drzwi. Podeszła bliżej uchyliła je i zobaczyła swoją zagrodę i inne kozy. Zawołała wszystkich i powiedziała im co widziała. Pożegnali się z Lodzikiem i Cuksiem no i weszli za drzwi.  I znaleźli się znowu w jednej z chat. Nieśmiałek od razu pobiegł do swojego pana, Madzia poszła do zagrody razem z Matyldą, a Śmiałek wskoczył na płot. Zaraz po powrocie przyszli turyści. Matylda bardzo się ucieszyła. Madzia już trochę mniej. A Śmiałek ciągle próbował przekonać Nieśmiałka do zabawy. Ale ten wolał się przytulać do swojego pana. W końcu Nieśmiałek z wielkim wysiłkiem odczepił się od pana na chwilę i pobawił się ze Śmiałkiem. Bawili się kłębkami wełny. Madzia robiła sobie wycieczkę po calutkim grodzisku. Mała kózka była już wszędzie nawet na pomoście nad Wierzycą. A jak turyści poszli Madzia wróciła do swojej zagrody i opowiedziała innym kozom gdzie była, że widziała drzewa zrobione z lasek cukrowych, trawę z waty cukrowej, kwiaty z lizaków, że zaprzyjaźniła się z wielkim cukierkiem i lodem. Początkowo nikt jej nie uwierzył, dopiero jak to potwierdziła Matylda, kozy uwierzyły Madzi na słowo. Na następny dzień dyrektor grodziska ogłosił mecz piłki nożnej. Madzia, Matylda, Śmiałek, Nieśmiałek i trochę innych owiec byli w jednej drużynie. Na początku przegrywali ale wkrótce...Wygraliśmy- krzyknęła drużyna Madzi. Kilka godzin później Nieśmiałek, Śmiałek, Madzia i Matylda zorganizowali sobie noc bez zaśnięcia. No i jak to zwykle bywa zasnął pierwszy ten, kto wymyślił. Czyli Śmiałek. Reszta jeszcze się trochę pobawiła i też zasnęła. Na drugi dzień wszyscy powiedzieli, że taka noc jest bez sensu. Bo najpierw zasypia ten kto ją wymyślił. No i Madzia z Nieśmiałkiem poszli się bawić. Później Matylda ze Śmiałkiem poszli na gród, bo akurat przyjechała wycieczka szkolna. Dzieci bardzo dobrze się bawiły, pogłaskały Śmiałka i Matyldę i wracali.

- Uff, poszli sobie-powiedziała Madzia.

- Przecież ty nawet nie dałaś się pogłaskać!- stwierdziła Matylda.

- No dobra masz rację.-potwierdziła Madzia.

W sobotę Śmiałek miał urodziny i zrobili mu przyjęcie niespodziankę. Śmiałek bardzo się ucieszył i był mile zaskoczony. Mam superowych przyjaciół - pomyślał Śmiałek. No i zaczęły się prezenty. Od Madzi i Matyldy dostał kłębek kolorowej wełny, a od Nieśmiałka czerwoną skoczną piłeczkę. Śmiałek od razu pobiegł pobawić się nowymi zabawkami. Widać spodobały mu się - powiedziała Matylda. Madzia włączyła muzykę, pobiegła po  Śmiałka i tańczyli do rana. Byli bardzo niewyspani. Całą noc balowali. Prześpię się - oznajmił Nieśmiałek. No i poszedł do koszyka. 

 Rok później była kolejna noc świętojańska. Grupa zwierzęcych przyjaciół poszła zobaczyć jak tam sobie radzi Matylda w pilnowaniu magicznej księgi. Podeszli do chaty w której pojawili się kiedy wrócili z Cukrolandii. Nagle coś zabłysnęło. Przyleciała sowa i powiedziała, że jak wejdą do tej chaty to przeniosą się do innej krainy i zostaną tam na zawsze.

- Wybierajcie. Albo zostaniecie tam na zawsze, albo zostaniecie tu - powiedziała sowa.

- Zostajemy tu – bez namysłu oznajmili wszyscy. Grodzisko jest najfajniejszym miejscem na ziemi! Jest zawsze tak miło i przyjemnie. Zawsze tu dostajemy świeże jedzenie, spotykamy miłe dzieci, mamy miłą opiekę i długo byśmy mogli wymieniać. Tutaj zawsze jest wesoło, ciekawie i nigdy nie jest nudno!

 KONIEC    

 

Orange Colour Red Colour Blue Colour Green Colour